poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 1.

Skoro już tu jesteś to nie zaszkodzi Ci skomentować! To ogromna motywacja. :)

Zapowiadał się kolejny beznadziejny dzień. Od razu po przebudzeniu dostałam wpierdol od mojego chłopaka. Za co? Za późne wstanie. Ja już tego nie wytrzymuje. Moja twarz wygląda okropnie! Same siniaki, już nawet nie wspomnę o plecach... Postanowiłam poradzić się Harrego jako, że jest moim najlepszym przyjacielem, mogę mu powiedzieć absolutnie wszystko. Wyciągnęłam swojego iPhone i napisałam do niego SMS. 

''Możesz spotkać się ze mną w parku za 15 minut? xx''
Rzuciłam komórkę na łóżko i oparłam się o wygodne miętowe poduszki leżące na łóżku.  Po chwili dostałam wiadomość o treści:  ''Z Tobą zawsze skarbie...x''
Kocham, gdy tak mnie nazywa. Chciałabym być oficjalnie jego skarbem, ale jest jeden problem, a mianowicie Alex! Gdybym z nim zerwała nie miałabym życia. Zniszczyłby mnie. Zaczęłam szykować się na spotkanie, gdy w drzwiach pojawił się Alex.
-Gdzie się wybierasz? - spytał wrogo.
-Idę się spotkać z Harrym. - powiedziałam nie odrywając oczu od lustra, w którym się przeglądałam.
-Ktoś Ci kazał? - zbliżał się do mnie.
-Nie muszę pytać Cię o zgodę na wyjście. 
-Póki mieszkasz pod moim dachem i jesteś moją dziewczyną to musisz! - szarpnął mnie, kolejny raz dzisiaj.
-Proszę nie! Nie bij mnie! - za późno... znów oberwałam, tym razem w nos, z którego zaczęła wypływać krew. Kopnęłam go w czułe miejsce i wzięłam nogi za pas. Uciekłam do parku, w którym miałam się spotkać z Hazzą. Już tam na mnie czekał. Gdy mnie zauważył od razu wstał. Zatrzymał mnie w swoich ramionach.
-Co On Ci zrobił? - spytał zdenerwowany.
-Pobił mnie... znowu. - ostatni wyraz wyszeptałam.
-Jak to znowu?! Cholera jasna Summer! Czemu nic mi nie mówiłaś? - usiedliśmy na jednej z ławek.
-Nie mogłam... Nie umiałam... Bałam się, że jeśli się dowie, że komuś się poskarżyłam to jeszcze mocniej mnie uderzy. Strach był ode mnie silniejszy. Przepraszam... - przytulił mnie.
-Nie masz za co przepraszać... Rozumiem Cię.
Wtedy dostałam wiadomość. Niezbyt dobrą wiadomość. 
"Jeszcze pożałujesz szmato za odejście ode mnie." 
Momentalnie zaczęłam się trząść, a mój towarzysz nie wiedział o co chodzi. Podałam mu telefon. Odczytał SMS. Wstał zdjął z siebie kurtkę i założył na moje ramiona. 
-Idź do mnie. Poinformuje chłopaków, że przyjdziesz. - powiedział i odszedł. Gdzie On do cholery idzie?! Zostawia mnie samą, a przecież w każdej chwili Alex może mi coś zrobić! Jak przyjdzie to z nim pogadam. Zaczęło robić się zimno więc ruszyłam do jego domu. 
                                              
                                               ***

Zapukałam w wielkie drewniane drzwi i czekałam, aż ktoś mi otworzy. Nie musiałam długo czekać bo za chwilę pojawił się w nich jakiś chłopak. To dziwne, że nie znam przyjaciół Harrego, a tak długo się przyjaźnimy. Dobra, mniejsza z tym, przecież za chwilę ich poznam. 

-Cześć. Ty pewnie jesteś Summer? 
-Tak, tak. Przepraszam za kłopot, ale Harry się uparł.
-Żaden kłopot! Uwielbiamy towarzystwo, wejdź. - przepuścił mnie w drzwiach. Zdjęłam buty i kurtkę. Weszłam do salonu. Było słychać krzyki i śmiechy. 
-O hej! Masz śliczne imię! - przyszła do mnie jakaś dziewczyna. Miała bujne loki na głowie. Ciemna karnacja i idealna figura. Totalne przeciwieństwo mnie. 
-Dziękuję bardzo, a ty jesteś?
-Ja jestem Danielle, dla przyjaciół Dani. - przytuliłyśmy się na powitanie.
-Chłopcy! Przedstawcie się! - krzyknęła, a koło mnie w mgnieniu oka zjawiła się cała czwórka chłopaków. 
-Jestem Louis. Ten najprzystojniejszy i najzabawniejszy oczywiście. - podał mi rękę. Zaśmiałam się i uścisnęłam ją.
-Miło mi. - uśmiechnęłam się.

                                               *** 


Po przywitaniu ze wszystkimi myśleliśmy co będziemy robić. 

-Przepraszam, ale ja chyba pójdę do pokoju. Muszę nad czymś pomyśleć. 
-Poczekaj, pójdę z Tobą. Porozmawiamy. - chętnie zgodziłam się na propozycje Dani. Bardzo ją polubiłam, oczywiście tak jak chłopaków. Wstałyśmy z miejsc i powędrowałyśmy na górę. Danielle zaprowadziła mnie do pokoju Harrego, a sama poszła do innego po komórkę. Postanowiłam wykorzystać ten czas na zadzwonienie do mojego przyjaciela. 
Po kilku sygnałach odebrał.
-Summer? Coś się stało?
-Gdzie jesteś? 
-Będę za 2-3 godziny. Nie martw się.
-Ale Harry uważaj na siebie.
-Będę. Idź do mnie do pokoju. Nie wiem poczytaj sobie coś. Weź laptopa.
-Nie, dziękuje. Siedzę i rozmawiam z Danielle.
-Dobrze. To do zobaczenia. 
-Cześć. - rozłączyłam się i usiadłam na łóżku. 
-Przepraszam, że podsłuchiwałam, ale jesteście słodcy.
-Nie szkodzi. Jesteśmy przyjaciółmi.
-Kochana... Harry wygląda na zakochanego, gdy o Tobie rozmawia.
-Nie sądzę. - posłałam jej ciepły uśmiech.
-No to może lepiej się poznamy? Opowiedz mi coś o sobie. - zaproponowała. 
Zaczęłam opowiadać jej o moich rodzicach, którzy mieszkają obecnie w Szwecji. O mojej pracy. Nie pominęłam również tematu Alexa. Czułam, że mogę jej powiedzieć wszystko. 
-Boże... Jaki dupek. Tak bardzo Ci współczuje. - przytuliła mnie.
-No to teraz Ty opowiadaj o sobie.
-No to tak. Mam 20 lat. Jestem tancerką. Mój chłopak to właśnie Liam. Mieszkam niedaleko, bo 2 przecznice dalej. Rodzice mieszkają na Florydzie. To chyba wszystko. - uśmiechnęła się.
-Pasujecie do siebie z Liamem. - wyszczerzyłam się.
-No tak. Obejrzymy jakiś film? 
-Jasne. 
-Trzy metry nad niebem! - krzyknęłyśmy równo i zaśmiałyśmy się. 
-Może pójdę po chłopaków. Może obejrzą z nami. - zaproponowałam.
-Idź. Oni lubią wszystkie filmy! 
Zeszłam na dół. Leżeli rozwaleni na kanapie i fotelach. Oglądali mecz.
-Chłopcy? Oglądacie z nami film? 
Jak na zawołanie zerwali się z miejsc i pobiegli na górę.

                                               ***


Obudziłam się w wyśmienitym humorze. Do czasu... Gdy zobaczyłam Harrego mina mi zrzedła...


                                        ******************

Kochani! Jest pierwszy rozdział! Postanowiłam dodać trochę wcześniej.
Rozdziały będą dodawane co tydzień! 
Podoba Wam się? = komentarz
Mam szczerą nadzieję, że będziecie komentować i zatapiać się w losy bohaterów. 
Ten blog jest chyba dla mnie najważniejszy. Sama nie wiem dlaczego. Za każdy komentarz i obserwowanie, gorąco dziękuję.x

13 komentarzy:

  1. Rozdział cudowny. <3 mam nadzieje , że to coś między Harrym a Summer szybko się rozwinie <3 If you know what i mean ;)
    Wszystko pięknie i cudownie, ale na następny muszę czekać tydzień :( no cóż mam nadzieje że wytrzymam <3 kocham ! J.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny, wciągnął mnie ;-P
    czekam na 2 rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  3. super !!!! na prawdę się fajnie i ciekawie zapowiada :) <3 super super :* życzę weny i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog pisz dalej ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne;) Pisz dalej ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwaj next.Kocham to opowiadanie ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokochalam <3 szyyybko chce nastepny, taki tam drugi Black <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny ;* Next

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny czekam na nastepny ;** <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Super życzę weny. http://evilharrystyles.blogspot.com/ Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń