środa, 5 lutego 2014

Rozdział 5.

Skoro już tu jesteś to nie zaszkodzi Ci skomentować! To ogromna motywacja. :)

***Oczami Summer***

-To było twoje marzenie więc je spełniłem. - łzy szczęścia leciały z moich oczu mocząc koszulkę Harrego. 
-Tak bardzo Ci dziękuję ! - pocałowałam go w policzek. Lekko odsunęłam głowę. Patrzyliśmy sobie w oczy. Spojrzałam na jego usta i delikatnie je musnęłam. Oddał pocałunek. Przygryzłam jego wargę i podniosłam swój wzrok na szmaragdowe oczy Harrego. Dało się z nich wyczytać szczęście, troskę, miłość ? Uśmiechnął się do mnie. To znaczy,  że spodobał mu się mój  gest ? Zabraliśmy walizki i poszliśmy do hotelu, który znajdował się blisko lotniska. Zaledwie 15 minut drogi w dobrym tempie. Rozpakowaliśmy walizki i położyliśmy się żeby odpocząć. 
-Harry... Musimy porozmawiać... O tym pocałunku...
-Wiem. Ja pierwszy powiem, okej ? - przytaknęła głową. 
-Od pewnego czasu, a mianowicie od około roku podobasz mi się. Kocham Cie już nie jak przyjaciółkę... Ciężko było mi ukrywać moje uczucia, cholernie ciężko... Dlatego postanowiłem Ci to wyznać tutaj... Kocham Cię. Teraz Ty...- opuścił głowę.

***Oczami Harrego***

-Harry, bo... Bo ja też Cię kocham ! - wpiłem się w jej usta kładąc jej drobne ciało na łóżko. Swoje nogi oplotła wokół moich bioder. Cmoknąłem ją w nos i zadałem ważne pytanie.
-Summi... będziesz moją dziewczyną ? Moją małą księżniczką ? 
-No nie wiem. - udała zamyśloną i parsknęła śmiechem. -No jasne, że tak głupolu ! Idziemy na plażę ?
-No oczywiście. Wieczorem mamy być na Skype. Wiesz, chłopaki... - wywróciłem oczami. Spakowaliśmy potrzebne rzeczy i się przebraliśmy.
-To chodź. - pociągnąłem ją za rękę w stronę drzwi. Poszliśmy na włoską plażę. Rozłożyliśmy koc i położyliśmy się. 
-Idziemy popływać ? 
-Później Styles. Chcę się poopalać. - wymruczała.

-Nie ma nie. Najpierw pływanie potem się posmażysz na słońcu... Skarbie... - zgodziła się. Poszliśmy na brzeg. Woda była gorąca. Złapałem ją w pasie i podniosłem do góry.
-Kocham Cię, wiesz ?
-No już to dzisiaj chyba słyszałam. - wyszczerzyła się i dostała buziaka. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, tak samo i z twarzy Summ.
-Wiesz jak się cieszę, że zgodziłaś się ?
-Ja tak samo, kotek.
                                                               ***

-A co to za buziaki ? Jesteście razem i nic nam nie mówicie ? Myślałem, że się przyjaźnimy ! - zrobił minę zbitego psa.
-Wiesz Zayn... Jesteśmy ze sobą od jakichś 4 - 5 godzin.
-No to masz szczęście stary ! To my nie przeszkadzamy misiaczki i szczęścia jeszcze raz.
-Ale pamiętajcie, że ja i Niall nie jesteśmy jeszcze gotowi na bycie wujkami ! 
-Lou idioto, spadaj. My lecimy, trzymajcie się. - zamknąłem laptopa. 
-A my co robimy skarbie ? - poruszałem brwiami.
-Zboku Ty ! Mam ochotę na czekoladę.
-Serio ? Czekolada potrzebna Ci do szczęścia ? - spytałem rozbawiony.
-No tak jakoś. - zarumieniła się. Już rozumiem.
-Okej, rozumiem o co chodzi. Skoczę na dół do bufetu i Ci ją przyniosę. Nigdzie się nie ruszaj, za 10 minut będę. - za chwilę byłem już u celu. Wziąłem kilka czekolad, zapłaciłem i poszedłem z powrotem do naszego apartamentu. Wszedłem do środka i zawołałem Summer, ale się nie odzywała. Zaniepokoiło mnie to. 
 
                           ********************************
Podoba Ci się ? = komentarz ! ;)

Tak długo czekaliście, aż wyznają sobie uczucia więc proszę ! ;D

7 komentarzy:

  1. Ojoj <3 się doczekałam <3<3 kocham cię <3 jesteś najcudowniejsza.
    Mam nadzieję, że ona nie zniknęła z tym fi*tem.
    <3<3<3 kocham ! Świetny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham masz talent pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim momencie przerwać wiesz co;p a rozdział super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze jak pisałam to też tak przerywałam i teraz wiem co czuli czytelnicy... ale ja tak nie pozwalam! Pisz mi ten rozdział!!! Siekiera i czarny worek gotowe do drogi! XD Nie ale tak serio to świetny i nie mogę się doczekać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudooo <3 zakochałam się w twoich imaginach *_* next ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownyyy ;* dalej

    OdpowiedzUsuń