Skoro już tu jesteś to nie zaszkodzi Ci skomentować! To ogromna motywacja. :)
***Tydzień później***
-Długo jeszcze? - spytałam leżąc na kolanach Harrego w samolocie.
-Z godzinę. Może się prześpij, hmm?
-Jest 7 rano, dopiero co wstałam, nie chce mi się spać.
-Jezu, ale Ty jesteś marudna! - zaśmiał się.
-A właśnie Harry... Miałam Ci c-coś powiedzieć. - od razu serce szybciej zaczęło mi bić. Wzięłam głowę z jego kolan siadając.
-Coś się stało? - spytał wyraźnie zmartwiony.
-Nie, t-tak jakby.
-Nie strasz mnie, kochanie, co się stało?! - spytał już trochę zdenerwowany.
-Boję się Twojej reakcji.
-Zawsze, ale to zawsze będę z Tobą. Nie bój się. - posłał mi ciepły uśmiech.
-Za 9 miesięcy zostaniesz tatą... - wydusiłam to z trudem.
-C-co?! - zrobił wielkie oczy i nerwowo podrapał się po głowie.
-Wiedziałam, że tak kurwa będzie! Wiedziałam, że nie będziesz chciał tego dziecka. - rozpłakałam się.
-Co Ty mówisz?! Jak mógłbym nie chcieć dziecka? Owocu naszej miłości... Kochanie strasznie się cieszę, tylko to był dla mnie szok! Nie mógłbym Cię zostawić samej z dzieckiem... - wtuliłam się w niego.
-Kocham Cię. - pocałowaliśmy się, a wszyscy ludzie zaczęli klaskać. Nie wiedziałam, że rozmawiamy, aż tak głośno! Wtuliłam się w jego umięśniony tors i leżałam tak do samego lądowania, przynajmniej tak mi się wydawało, bo w końcu urwał mi się film, czyli zasnęłam. Obudziłam się dopiero w domu, gdy usłyszałam krzyki chłopaków.
-Summi! - chłopcy chcieli się na mnie rzucić, ale Harry ich powstrzymał.
-Chłopcy! Jeżeli chcecie być wujkami to jej nie duście. - ich miny? Bezcenne.
-Summer jest w ciąży? - zapytał zszokowany Louis.
-Tak... - odpowiedział mój chłopak.
-Wpadliśmy. - dokończyłam.
-Będę wujkiem!!! - darł się Louis, a ja myślałam, że ogłuchnę.
-Uspokój się Tomlinson! - wrzasnęłam rozbawiona.
-No stary współczuję Ci, takie humorki znosić... - dostał kuksańca w ramię.
-Gratulacje! Nie wierze, że Harry zostanie ojcem. - pokręcił głową Liam. Podziękowaliśmy każdemu z chłopaków za gratulacje i poszliśmy do pokoju. Leżeliśmy oglądając jakąś komedię, gdy usłyszałam dźwięk telefonu Harrego.
***Oczami Harrego***
-Harry Styles, słucham? - powiedziałem formalnie.
-Słyszałem, że Twoja księżniczka jest w ciąży. - zaśmiał się złośliwie.
-Kim Ty do chuja jesteś?!
-Twoim, a raczej Waszym nowym koszmarem. - rozłączył się. Cholera jasna... Kim On jest?! Czy On chce zabić nasze nienarodzone dziecko?! Jak coś stanie się przez tego anonima Summer i naszemu maleństwu to go zabiję! Tylko kto to jest?
***************************************
Podoba Ci się? = komentarz
Minimum 12 komentarzy = next

supcioo ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie. Miło by było gdybyś skomentowała i zaczęła obeserwować ;*****
www.niebieskookiecudo.blogspot.com
www.very-crazy-duo.blogspot.com
Cudowny rozdział <3 To wszystko tak szybko się dzieje, co ja uwielbiam.;) Mam nadzieję, że Harry szybko się pozbędzie tego anonimka i będzie wielkie love ;) <3
OdpowiedzUsuńKocham cię! ;)
Boski rozdział *_* Oby się nic nie stało dziecku i Summer
OdpowiedzUsuńsuper ;P
OdpowiedzUsuńkurde głupi gal anonim wszystko zepsuje :(
OdpowiedzUsuńhttp://louistomlinson-bad.blogspot.com DODAŁAM ROZDZIAŁ KOCHANIE :)
Dawaj następny ! To wciąga :D
OdpowiedzUsuńDziecko o.O Boski rozdział! asdfghjkl
OdpowiedzUsuńDopiero zaczynam ale zapraszam jeśli bedziesz mieć czas :*
http://rough-fan-fiction.blogspot.com/
Genialne,wiem na 99,99 % kto to jest,ale nie powiem ;***
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńdawaj dalej błagam :****
OdpowiedzUsuńDalej błagam Cie!!! Julia
OdpowiedzUsuńCzekam na nextaa! :3
OdpowiedzUsuńNEXT !!!!!!!! <3
OdpowiedzUsuńdalej, dalej :D
OdpowiedzUsuń