piątek, 28 lutego 2014

Rozdział 10.

Skoro już tu jesteś to nie zaszkodzi Ci skomentować! To ogromna motywacja. :)

***Tydzień później***

-Długo jeszcze? - spytałam leżąc na kolanach Harrego w samolocie.

-Z godzinę. Może się prześpij, hmm? 
-Jest 7 rano, dopiero co wstałam, nie chce mi się spać. 
-Jezu, ale Ty jesteś marudna! - zaśmiał się.
-A właśnie Harry... Miałam Ci c-coś powiedzieć. - od razu serce szybciej zaczęło mi bić. Wzięłam głowę z jego kolan siadając.
-Coś się stało? - spytał wyraźnie zmartwiony.
-Nie, t-tak jakby. 
-Nie strasz mnie, kochanie, co się stało?! - spytał już trochę zdenerwowany.
-Boję się Twojej reakcji. 
-Zawsze, ale to zawsze będę z Tobą. Nie bój się. - posłał mi ciepły uśmiech. 
-Za 9 miesięcy zostaniesz tatą... - wydusiłam to z trudem.
-C-co?! - zrobił wielkie oczy i nerwowo podrapał się po głowie.
-Wiedziałam, że tak kurwa będzie! Wiedziałam, że nie będziesz chciał tego dziecka. - rozpłakałam się.
-Co Ty mówisz?! Jak mógłbym nie chcieć dziecka? Owocu naszej miłości... Kochanie strasznie się cieszę, tylko to był dla mnie szok! Nie mógłbym Cię zostawić samej z dzieckiem... - wtuliłam się w niego.
-Kocham Cię. - pocałowaliśmy się, a wszyscy ludzie zaczęli klaskać. Nie wiedziałam, że rozmawiamy, aż tak głośno! Wtuliłam się w jego umięśniony tors i leżałam tak do samego lądowania, przynajmniej tak mi się wydawało, bo w końcu urwał mi się film, czyli zasnęłam. Obudziłam się dopiero w domu, gdy usłyszałam krzyki chłopaków.
-Summi! - chłopcy chcieli się na mnie rzucić, ale Harry ich powstrzymał.
-Chłopcy! Jeżeli chcecie być wujkami to jej nie duście. - ich miny? Bezcenne.
-Summer jest w ciąży? - zapytał zszokowany Louis.
-Tak... - odpowiedział mój chłopak. 

-Wpadliśmy. - dokończyłam.
-Będę wujkiem!!! - darł się Louis, a ja myślałam, że ogłuchnę.
-Uspokój się Tomlinson! - wrzasnęłam rozbawiona.
-No stary współczuję Ci, takie humorki znosić... - dostał kuksańca w ramię.
-Gratulacje! Nie wierze, że Harry zostanie ojcem. - pokręcił głową Liam. Podziękowaliśmy każdemu z chłopaków za gratulacje i poszliśmy do pokoju. Leżeliśmy oglądając jakąś komedię, gdy usłyszałam dźwięk telefonu Harrego.

***Oczami Harrego***

-Harry Styles, słucham? - powiedziałem formalnie.
-Słyszałem, że Twoja księżniczka jest w ciąży. - zaśmiał się złośliwie.
-Kim Ty do chuja jesteś?!
-Twoim, a raczej Waszym nowym koszmarem. - rozłączył się. Cholera jasna... Kim On jest?! Czy On chce zabić nasze nienarodzone dziecko?! Jak coś stanie się przez tego anonima Summer i naszemu maleństwu to go zabiję! Tylko kto to jest? 

                                       ***************************************

Podoba Ci się? = komentarz
Minimum 12 komentarzy = next 

14 komentarzy:

  1. supcioo ;D
    Zapraszam do siebie. Miło by było gdybyś skomentowała i zaczęła obeserwować ;*****
    www.niebieskookiecudo.blogspot.com
    www.very-crazy-duo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny rozdział <3 To wszystko tak szybko się dzieje, co ja uwielbiam.;) Mam nadzieję, że Harry szybko się pozbędzie tego anonimka i będzie wielkie love ;) <3
    Kocham cię! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski rozdział *_* Oby się nic nie stało dziecku i Summer

    OdpowiedzUsuń
  4. kurde głupi gal anonim wszystko zepsuje :(

    http://louistomlinson-bad.blogspot.com DODAŁAM ROZDZIAŁ KOCHANIE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawaj następny ! To wciąga :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziecko o.O Boski rozdział! asdfghjkl
    Dopiero zaczynam ale zapraszam jeśli bedziesz mieć czas :*

    http://rough-fan-fiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne,wiem na 99,99 % kto to jest,ale nie powiem ;***

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dalej błagam Cie!!! Julia

    OdpowiedzUsuń
  10. NEXT !!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. dalej, dalej :D

    OdpowiedzUsuń